avatar


button stats bikestats.pl

Znajomi


Archiwum bloga

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy MKTB.bikestats.pl
  • Aktywność Bieganie
Uczestnicy

Kosz i siatka

Sobota, 6 lutego 2010 | Komentarze 0

Marzena z Czarkiem namówili mnie na salę.
Około 30-40 min koszykówki która przypomniała mi co to jest wysiłek (oj ciężko złapać oddech ;) a później godzinka siatkówki. Niby luzik ale po powrocie do domu czuję to całe skokobieganie w udach.
.
Kategoria Kosz


  • DST 22.50km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:08
  • VAVG 19.85km/h
  • VMAX 40.83km/h
  • HRmax 169 ( 96%)
  • HRavg 152 ( 86%)
  • Podjazdy 180m
  • Sprzęt Specialized HR XC Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szkoda byłoby nie wykorzystać ...

Czwartek, 4 lutego 2010 | Komentarze 0

takiej pogody jak dzisiaj. Słoneczko, zero wiatru, piękny śnieżek, taką zimę lubię.
Dzisiaj do służby wrócił spec. Opuściłem tylko trochę siodełko co by lepszą kontrolę nad pojazdem sprawować, ubrałem się we wszelakie windsoppery i na szlak:)
Początkowo w stronę Motycza a później postanowiłem sprawdzić przejezdność czerwonego szlaku między Motyczem a Dąbrowicą. Łoj pikno zime dzisiaj momy ;)
na czerwonym szlaku © MKTB

Początkowo jechało się nieźle ale po 2 km głębsze koleiny skutecznie utrudniały utrzymanie kierunku jazdy. Moje próby balansowania musiały wywołać uśmiech na twarzach autochtonów siedzących w oknach swoich chatynek.
tu trochę rzucało © MKTB

Przelot przez drogę "nałęczowską" i kontynuując czerwonym w kierunku Lublina turlałem się powoli do Dąbrowicy. Luźny śnieg powodował chwilowe utraty przyczepności ale ogólnie jazda była bezproblemowa i przyjemna. Z Dąbrowicy asfaltem do Szerokiego i znowu byłem na "nałęczowskiej". Tu już czysty ale mokry asfalt. W Płouszowicach dałem w lewo, na Motycz. Tu czysty asfalt występuje tylko pasami a po kilku minutach jadę już po samym śniegu.
droga do Motycza © MKTB

Po zakreśleniu pętli, w Motyczu skręcam na Kozubszczyznę. Ten fragment drogi jest najbardziej "urozmaicony". Nawierzchnia przystrojona jest w łaty z lodu, śniegu ubitego, śniegu rozjeżdżonego itp. Pierwotnie planowałem odbić na lotnisko w Radawcu ale stopy mi zmarzły i powrót do domu uznałem za rozsądniejszy wybór.
niedaleko domu © MKTB

Po powrocie mycie speca ciepłą wodą i do "kominkowego" żeby się wysuszył.

Oj, przyjemnie się dzisiaj w słoneczku jeździło :)
.
Kategoria Foto


  • DST 11.50km
  • Teren 2.50km
  • Czas 00:38
  • VAVG 18.16km/h
  • VMAX 35.00km/h
  • Temperatura -2.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Prawdziwy rower :)

Niedziela, 31 stycznia 2010 | Komentarze 3

Tak, tak. Dzisiaj prawdziwy rower. Pierwsze jazdy, pierwsze otb, pierwszy naturalny tatuaż na łydce.
Na dzisiejszą "wyprawę" wziąłem rower Agatki, podniosłem siodełko a raczej kanapę i pożyczyłem tylne koło z roweru Cezara. Po pierwsze fast tracki mają za słaby bieżnik na śnieg a po drugie żeby sprawdzić czy Cezar może na nich jechać Mrozy ;).
Wyjazd z domu, dziwnie jakoś na takim krótkim rowerze, dotknięcie przedniego hamulca w skręcie powoduje natychmiastowy uślizg koła ale tył trochę łatwiej kontrolować, chyba przez niższy środek ciężkości. Ostrożnie brachu, szkoda się połamać przed sezonem ;). Skręt do zagajnika.
w "moim" zagajniku © MKTB

Po śladach traktora(u) nawet nieźle "idzie", przód trochę pływa ale jest OK. Po 500m przód schodzi w śnieg, rowerek staje dęba a ja po krótkim locie ląduję w śniegu i czuję, że na łydce mam już świeży "tatuaż", pierwszy w tym roku. Śmiałem się sam z siebie.
Po następnych 300m ślad się skończył a razem z nim jazda.
Powrót na drogę i w lewo skrótem na Radawiec. Po 500m nie ma przejazdu, cholera trzeba będzie asfaltem. Kawałek asfaltu a po chwili odbijam w "osiedlową" by po kilometrze powtórnie wyjechać na asfalt. Trzymałem się głównie czarnego ale na "pobocznym" śniegu rowerek trzymał się dość stabilnie.
Przy następnej okazji odskok w teren.
lepiej niż w lecie © MKTB

Lekki podjazd ale lepiej jest niż w lecie kiedy to dziurawa szutrówka wymaga większego nakładu sił. Jeszcze kawałek i skręcam w lewo, skrótem do domu i po 500m .. uuuuups...
koniec drogi :o © MKTB

zmiana planów, zawrotka i kontynuacja pętli ale już tylko asfaltem. Szybciej ale... nuuda, tylko od czasu do czasu jakiś kundel opony obszczeka.
Przed domem delikatne płukanie z panierki śnieżno-solnej i do domu, do suszenia :)
Mimo tylko 12 km trochę się spociłem :D
.
ps
Czarek możesz jechać na Mrozy na tych kółkach.
.
Kategoria Foto


  • HRmax 166 ( 94%)
  • HRavg 134 ( 76%)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trenażer z ręczną w tle.

Czwartek, 28 stycznia 2010 | Komentarze 0

45 minut. Dzisiaj troszeczkę mocniej a chłopaki trochę słabiej :(.
Wcześniej godzinka outdorowej ogólnorozwojówki (odśnieżanie);).
.
Kategoria Trenażer


  • Temperatura 20.0°C
  • HRmax 153 ( 86%)
  • HRavg 132 ( 74%)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trenażer

Niedziela, 24 stycznia 2010 | Komentarze 0

50 minut. Przy oglądaniu ręcznej jakoś zleciało :)
.
Kategoria Trenażer


  • Temperatura 20.0°C
  • HRmax 156 ( 88%)
  • HRavg 144 ( 81%)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pod nogami trenażer,

Wtorek, 19 stycznia 2010 | Komentarze 0

z lewej zima, z prawej butelka z piciem a przed nosem Australian Open. Krótko ale pociłem się jak oni ;)
30 minut.
.
Kategoria Trenażer


  • Temperatura 21.0°C
  • HRmax 145 ( 81%)
  • HRavg 136 ( 76%)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trzeba się zacząć ruszać :)

Niedziela, 17 stycznia 2010 | Komentarze 0

Zmusiłem się by dosiąść roll-ona. Pierwsze obroty w tym roku. Na dworze nieprzyjemnie, nie było wyjścia. Najwyższa pora by zacząć jakieś treningi coby w sezonie ogonów nie zaliczać.
40 minut, lekkie obciążenie, kadencja 80-85. Nuda, jak to na trenażerze.
.
Kategoria Trenażer


  • Temperatura -5.0°C
  • Aktywność Narciarstwo

Family Cup Jacnia 2010 - narty

Niedziela, 10 stycznia 2010 | Komentarze 4

Family Cup mistrzostwa woj.lubelskiego w narciarstwie alpejskim ( ALPEJSKIM !? dobre :D ) Jacnia 2010.
Tym razem wypad tylko z Wojtkiem. Pogoda okropna, marznący deszcz, trasa płaska, slalom ładnie ustawiony ale krótki.
Wojtek 10 w kategorii a ja trzeci :).
Family Cup Jacnia 2010 © MKTB
foto z telefonu więc jakość tragiczna :(, jak będzie lepsze to podmienię.
Wygląda na to, że to już koniec mojego nartowania w tym sezonie :(. A to dlatego, że czekają mnie spore inwestycje rowerowe :)
.
Kategoria Narty, Foto


  • Temperatura -3.0°C
  • Aktywność Narciarstwo

Narcioszki - Parchatka

Piątek, 8 stycznia 2010 | Komentarze 0

Dojechał Wojtek i tak we dwóch sobie pośmigaliśmy półtorej godzinki :).
.
dlaczego nie chce mi się wsiąść na trenażer ?
.
Kategoria Narty


  • Temperatura -3.0°C
  • Aktywność Narciarstwo

Nartowanie w Rąblowie

Środa, 6 stycznia 2010 | Komentarze 0

Właśnie tak rozpocząłem sportowy rok 2010 :) (Nie liczę wcześniejszych ogólnorozwojówek w postaci odśnieżania :D). Jeździło się fajnie ale dopiero po zapaleniu świateł, wcześniej było kiepsko, brak kontrastu spowodowany szarym niebem i opadem śniegu.
Wracając z Rąblowa zatrzymałem się przed przejazdem kolejowym w Miłocinie. Po chwili przemknął pociąg wzbudzając tumany drobnego śniegu. Wyglądał jak pociąg widmo, jakby pędził w kotłującej się mgle. Fantastycznie to wyglądało.
.
Kategoria Bla bla, Narty