avatar


button stats bikestats.pl

Znajomi


Archiwum bloga

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy MKTB.bikestats.pl
  • DST 8.00km
  • Teren 8.00km
  • Czas 00:22
  • VAVG 21.82km/h
  • VMAX 38.48km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • HRmax 175 ( 98%)
  • HRavg 149 ( 84%)
  • Podjazdy 48m
  • Sprzęt Specialized HR XC Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

sensacja XXI w :)

Niedziela, 12 lipca 2009 | Komentarze 0

Był piękny, niedzielny dzień.
Godz 13.00.
W kwaterze .......*, jeszcze nikt nie wiedział, że MKTB wpadnie na pomysł by wyskoczyć na rower na jedyne 20 minut.
Miało być to jego bardzo męczące 20 minut.
Już wcześniej było wiadomo o zagajniku, koło kwatery MKTB w którym to są możliwości testowania pojazdów bojowych.
13.26 MKTB wskakuje na rower i zaczyna jeździć po obrzeżu zagajnika. W tym czasie na froncie w Nurburgu(ringu) zaczynają się przygotowania do rozpoczęcia walki.
MKTB kręci dziewieć szybkich (?) rundek i zziajany wraca na kwaterę.
Bogusław W.

*- wstawić co komu pasuje

zagajnik 1 © MKTB

zagajnik 2 © MKTB

view from zagajnik © MKTB

zagajnik 4 © MKTB


Trasa: dom - zagajnik - dom
.
.
Kategoria Foto


  • DST 29.50km
  • Teren 15.50km
  • Czas 01:10
  • VAVG 25.29km/h
  • VMAX 51.09km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • HRmax 175 ( 98%)
  • HRavg 159 ( 89%)
  • Podjazdy 148m
  • Sprzęt Specialized HR XC Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

fifty-fifty ;)

Sobota, 11 lipca 2009 | Komentarze 0

Znowu krótki szlak. Dzisiaj "trening" na mocno i ponad połowę w terenie. Polne drogi suche ale za to w lesie kałuże i błotko prawie jak na lubeskiej mazovii :)
okolice Motycza Józefina © MKTB

Trasa: dom - Motycz Józefin - Motycz - Motycz Leśny - Sporniak - las radawiecki - Motycz - dom.


  • DST 33.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:24
  • VAVG 23.57km/h
  • VMAX 39.42km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • HRmax 160 ( 90%)
  • HRavg 134 ( 75%)
  • Podjazdy 137m
  • Sprzęt Specialized HR XC Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

odpoczynek

Środa, 8 lipca 2009 | Komentarze 5

Musiałem dzisiaj wyprawić się samochodowo do Krakowa i z powrotem.
Po powrocie szybka kawka i na rower coby odreagować na łonie natury.
Trochę nosiło się z deszczem i dlatego widząc to...
zmiana planów © MKTB

zmieniłem pierwotnie zakładaną trasę.

Trasa: dom - Kozubszczyzna - Konopnica - Marynin - Radawiec - Sporniak - Motycz Lesny - Palikije - Sporniak - Pawlin- Radawiec- Motycz - dom.
.
.


  • DST 43.50km
  • Teren 12.50km
  • Czas 01:45
  • VAVG 24.86km/h
  • VMAX 50.20km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • HRmax 171 ( 96%)
  • HRavg 138 ( 77%)
  • Podjazdy 252m
  • Sprzęt Specialized HR XC Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po TDF

Niedziela, 5 lipca 2009 | Komentarze 1

Siedziałem sobie w domu, jadłem obiad i oglądałem turdefrans. Nie przepadam za oglądaniem kolarstwa w TV, szczególnie szosowego ale, że za oknem trochę grzmiało i kropiło to ślepiłem się w tego rubina ;). Dla urozmaicenia transmisji, realizatorzy pokazywali co chwilę ładne miasteczka, widoczki jak na kartkach pocztowych, wszystko to zalane promieniami słońca. Od tego wszystkiego i mi zachciało się na rower. Obejżałem jeszcze finisz, na dworze już "sucho" więc w trasę.
Postanowiłem zwiedzić jakieś nowe tereny.
Na początek trasa do Uniszowic, doleciałem do trasy Lublin - Nałęczów, w prawo, kawałek w stronę Lublina i po 0,5km w lewo na Dąbrowicę. Po niecałych 2 km w prawo. Tędy jeszcze nie jechałem. Droga szerokości ok 3m, w części "asfalowa" w większej żuzlowo-szutrowa. Okazało się, że to ulica :). Wądolna. Na pierwszym napotkanym skrzyżowaniu dałem w lewo, w ul.Główną ...
ul. Główna © MKTB

którą to dojechałem do Al. Warszawskiej. Nie cierpię jeździć takimi drogami bo tu wszyscy zapier...ją, rowerzystów mając w d... Szczęśliwie do skansenu przy którym leci szlak rowerowy było tylko ok 1,5km.
skansen © MKTB

Wpadłem na szlaczek i jak się okazało, zatoczywszy koło, wylądowałem na ulicy .. Wądolnej :). To pole poniżej też jest przy Wądolnej
poszedł w pole ;) © MKTB

postanowiłem pociągnąć czerwonym szlakiem dalej. Docelowo prowadzi do Nałęczowa i dalej do Kazimierza. Dzisiaj tam nie dojadę.
Po drodze mijam taki pomnik rewolucyjnego myślenia ...
słup © MKTB

W Płouszowicach przecinam szosę Nałęczowską i kontynuuję czerwony. Nie jest komfortowy, za to taki jak lubię. Polna, wyboista droga z krótkimi podjazdami i zjazdami. Jestem tu pierwszy raz i od razu mi się podoba. To co dobre szybko się kończy. Wpadam na asfalt... uuu... tu już byłem :)
czarny © MKTB

Jeszcze mała runda Motycz, Sporniak, Radawiec, Kozubszczyzna, znowu w kierunku Motycza. Później polami w stronę domu i... to by było na tyle.
.
.


  • DST 29.50km
  • Teren 6.50km
  • Czas 01:07
  • VAVG 26.42km/h
  • VMAX 44.58km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • HRmax 166 ( 93%)
  • HRavg 152 ( 85%)
  • Podjazdy 124m
  • Sprzęt Specialized HR XC Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

Krótko ale intensywnie

Sobota, 4 lipca 2009 | Komentarze 0

Tak, tak. Dla Was może to nie byłoby intensywnie ale dla mnie było.
Trasa: dom - Kozubszczyzna - Konopnica - Marynin - Radawiec - Sporniak - Motycz Lesny - Palikije - Sporniak - Motycz - dom


  • DST 16.00km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:17
  • VAVG 12.47km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 65m
  • Sprzęt Specialized HR XC Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

A wieczorkiem...

Piątek, 3 lipca 2009 | Komentarze 0

...na małą paradę po okolicy. Pomału zapoznaję Agatkę z moimi ścieżkami. Nie zaplanowaliśmy trasy przed wyjazdem, ale wiadomo było, że wycieczka będzie lekka i nie za długa.
Na początek dwa kilometry terenu (w drodze powrotnej powtórka) a później sam asfalt. Na szczeście dzisiaj było trochę chłodniej więc nie śmierdział tak jak dwa dni temu.
my :) © MKTB

Trasa podobna do tej z pierwszego wypadu, wprawdzie bez lotniska ale ze Sporniakiem. Powrót ze słoneczkiem tuż, tuż nad horyzontem.
powrót © MKTB

.
.
Kategoria Foto


  • DST 42.50km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:55
  • VAVG 22.17km/h
  • VMAX 48.80km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • HRmax 150 ( 84%)
  • HRavg 131 ( 74%)
  • Podjazdy 186m
  • Sprzęt Specialized HR XC Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

upalny dzień

Środa, 1 lipca 2009 | Komentarze 0

Trochę mi się chciało a trochę nie. To pierwsze trochę przeważyło i mimo upału wyruszyłem. Miałem dzisiaj więcej jeździć po lesie a dokładniej po tej części w której nie byłem od jesieni. Drogi zarośnięte, przeszkody w postaci gałęzi i konarów skutecznie odstraszyły mnie od tej cześci lasu. Dzisiaj miała być rekreacja a nie szkoła przetrwania. Szkoda czasu na przedzieranie się przez przeszkody i szkoda sprzętu, o awarię nie trudno. Wróciłem niestety na szosę. Żar, smród roztapianego asfaltu i nuda...

Trasa: dom - Motycz - Sporniak - Radawiec (lotnisko) - Wojcieszyn -> przez las -> Sporniak - Palikije - Miłocin - Uniszowice - Motycz - dom


krzywy ząb

Wtorek, 30 czerwca 2009 | Komentarze 4

Wczoraj wybrałem się na przejażdżkę. Rower był umyty ale niedoczyszczony i nie przesmarowany więc wiadomo było, że będzie trochę skrzypiał. Rzeczywiście skrzypiał, jak gąsiennice w rudym 102 :D. Ale było coś jeszcze co zaniepokoiło moje ucho. Dziwny dźwięk dochodzący z przedniego elementu skrzyni biegów w momentach jazdy na największym blacie. A, sprawdzę w domu.
Sprawdziłem ...
po mazovii © MKTB

i w tym momencie przypomniałem sobie sytuację na mazovii, kiedy to lekko mnie podrzuciło. Myślałem, że walnąłem w kamień korbą a okazało się, że blatem.
W czasie wyścigu też trzeszczało ale zwaliłem to na karb zabłoconych przerzutek.
Nie wiem jak to się stało, że łańcuch dotrwał ..
.
.
Kategoria Bla bla, Warsztat


  • DST 12.00km
  • Teren 6.00km
  • Czas 00:57
  • VAVG 12.63km/h
  • Podjazdy 45m
  • Sprzęt Specialized HR XC Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pierwsza jazda Agatki ;)

Poniedziałek, 29 czerwca 2009 | Komentarze 0

Kilka ładnych lat upłynęło od chwili gdy moja żona jeździła na rowerze. Teraz ma "nowy" rower, tylko brać i jeździć :)
Dzisiaj była jazda premierowa. Trzeba się przyzwyczaić do tego, że nowe hamulce są pod palcami a nie "w pedałach" i do 4 dźwigni przerzutek zamiast jednej ;)
Na pierwszy raz musi być łatwa trasa i nie za długa. Zdecydowaliśmy się na przejazd czerwonym, "pieszym" szlakiem na radawieckie lotnisko.
Nie, nie ! Nie polatać tylko popatrzec jak ćwiczą "airborny".
Od domu 2 kmy po terenie a później 2 po asfalcie ...
pędzimy © MKTB

...i jeszcze na lotnisku jeden polną drogą, stanowiącą zachodnią granicę lotniska.
Ok pół godziny oglądaliśmy starty za wyciągarką. Wygląda to łatwo i przyjemnie tylko sam lot jest dość krótki.
start © MKTB

Droge powrotną nieco zmieniliśmy, dołożyliśmy troszkę asfaltu. Niby dalej ale trochę lżej niż po terenie. I tak pewnie będzie miała zakwasy ;)...
.
.


  • DST 68.00km
  • Teren 60.00km
  • Czas 03:12
  • VAVG 21.25km/h
  • VMAX 47.40km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • HRmax 180 (101%)
  • HRavg 168 ( 94%)
  • Podjazdy 379m
  • Sprzęt Specialized HR XC Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mazovia MTB Maraton Lublin

Niedziela, 28 czerwca 2009 | Komentarze 4

Dobrze, że dzień wcześniej załatwiłem numery w biurze zawodów, można dzisiaj było pospać dłużej ;)
Na miejsce dotarłem ok 10.30, Czesio dojechał rowerkiem po 15 minutach.
Gdy on montował numer do swojego rybaka, ja, pełen optymizmu co do stanu dzisiejszej trasy obułem speca w koła z fly weightami.

na tych "muchach" jechałem :)
cienkie © MKTB


Czesio gotowy
Czesio przed startem © MKTB

Nie jechałem jeszcze dystansu Mega na maratonie, "treningi" to średni ok. 35km, więc nie wiedziałem czy potrafię rozłożyc siły i czy wogóle sił mi wystarczy ?
czujny wzrok Sztyrlica ;) © MKTB

Czesio podjechał do swojego sektora bo zaczynał o 11 ...
Czesio w sektorze © MKTB

Cześ na trasie © MKTB


...a ja na małą przejażdżkę bo mega i giga ruszały o 11.15.
Jako, że to moja pierwsza Mazovia, rozpoczynam z sektora ostatniego, 10.
Początek szybki, kostka potem troszkę asfaltu i za moment wpadamy do lasu. Tu pomału zaczęły się roblemy. Przede mną pewnie z 600 osób tędy jechało więc błotko było już nieźle urobione. Mój optymizm poszedł sie p... ;)
Mimo opon z rachitycznym bieżnikem szło nieźle, chociaż woziło mnie jak cholera no i ze 3 razy wysadziło mnie z espedeków to cały czas jechałem równym tempem.
Na tym odcinku ciężko się wyprzedzało czy to przez kałuże czy przez "wąskość" drogi. Czasami lepiej było przelecieć przez środek kałuży ( przepraszam tych których trochę zmoczyłem ;) )niż cisnąć się w "ogonku" do wąskiego przejazdu.
Wyjazd z lasu, zaczynają się szutrówki i polne, wertepiaste ścieżki (przydałby się epic jakiś).
gdzieś tam na mazovii... © MKTB

Tutaj oponki idą świetnie. Bałem się o trwałość papierowych ściankek, ale jakoś przetrwały. Jeden szutrowy odcinek był szczególnie upiredliwy, dł ok 2 km, najeżony kamieniami i dziurami. Na całej jego długości naliczyłem chyba z ośmiu chłopaków robiących gumy i 4 zgubione bidony.
Czasami Ja siadałem komuś na kole (cześciej ;)), czasami ktoś na moim. Piekące słońce studził trochę wiatr a woda z bidonu ubywała szybko.
na trasie mazovii © MKTB

Pierwszy bufet na 24 km. Troszkę zaskoczyła mnie "oferta". Myślałem, że będą jakieś batony, banany, czy inne pomarańcze ale było tylko picie, do wyboru woda lub/i iso.
Tempo chyba wybrałem dobre, nie czułem się zmeczony, żadnego kryzysu, pewnie dlatego, że nie szalałem. Przy tym słońcu i tak tętno miałem wysokie.
Po drugim bufecie (ok 52km) czując, że mogę coś jeszcze z siebie wycisnąć, troszkę podkręciłem. Wyprzedziłem ok 8 osób. Przed szutrowym odcinkiem doszedłem trójkę i już razem goniliśmy do mety. Po chwili doszedł czwarty. Ok 200m przed metą zaatakowałem. Skutecznie, bo finiszowałem jako pierwszy :).
finisz © MKTB


i po błocie :) © MKTB


coś tam się schowało ;) © MKTB


błoto na dach © MKTB


Małe podsumowanie. Trasa mi sie podobała, oznakowanie i organizacja trasy w porządku, bufety skromne, kuchnia cienka.
Mój wynik:
Miejsce w kategorii open mega - 268/570.
Miejsce w kategorii M4 mega - 53/113.
Miejsce w sektorze - 19/151 i awans z sektora 10 do 6.
Dobry wynik ? Ja jestem zadowolony :)
Wynik Czesia:
Hobby(M5) - 41/89

.
.
Kategoria XCM / XCO, Foto, >50, Błoto